# Banda rzecze

To samo co w innych mediach, ale lepiej i mądrzej.

Archive for Listopad 2009

Poczułem się bezpieczniej

with one comment

Mam dla was radosną informację; Jacques Barrot ogłosił, że przez następne 9 miesięcy Amerykanie będą mogli zaglądać w nasze konta bankowe w imię zwalczania terroryzmu;  co prawda grozi nam podglądanie tylko w wypadku gdy dobry wujek zza oceanu prześle nam pieniądze na karabin do zabijania żołnierzy wojsk sprzymierzonych w Afganistanie. Prawdopodobnie wujek otrzymawszy od nas pieniądze także będzie podglądany ale w tym wypadku możemy być spokojniejsi – w końcu żaden talib nie bedzię słał pieniędzy na bomby w USA. Powiedźcie mi jednak czemu służby Stanów Zjednoczonych są tak pewne, że każdy terrorysta będzie koniecznie przesyłał pieniądza z lub do ich kraju?

Szkoci zastanawiają się nad ogłoszeniem niepodległości. Brawo! Żaden amerykaniec nie będzie tykał ich pieniędzy. Scottish National Party zamierza działać pokojowo i wystosowała jedynie traktat konsultacyjny. Szanse na powodzenie przedsięwzięcia są znikome bo nacjonaliści mają niewielką siłę przebicia w parlamencie. System większościowy Wielkiej Brytanii sprzedaje im solidnego kopa w twarz więc walka wydaje się przegrana.

Na koniec porada z dziedziny medycyny. http://www.antsz.hu ostrzega dzieci przed kontaktami z Świętym Mikołajem. Nie chodzi bynajmniej o choroby przenoszone drogą płciową, a o świńską grypę, którą może zarazić się nasza pociecha. Nie chcemy przecież by trzeba było podawać jej wadliwą szczepionkę. Prawda?

g4spr0m
powered by gedit 2.28.0, Fedora 12 (Constantine)

Reklamy

Written by Banda

2009/11/30 at 7:18 pm

Join us in creating excitement, metodyka zuchowa dla dorosłych?

6 Komentarzy

Join us in creating excitement, metodyka zuchowa dla dorosłych?

Przez ostatnie kilkanaście tygodni w Wrocławiu udało mi się w końcu pogodzić z istnieniem w Polsce licznych piramid, JUICE`ów i tym podobnych. Sądziłem, że mam już za sobą czasy pląsów.

Wysokie zarobki, elastyczny czas pracy, możliwość szybkiego awansu, możliwość rozwoju osobistego, to wszystko i wiele więcej znajdzie się w ogłoszeniu gdzie prężnie rozwijająca się firma (polska lub międzynarodowa) szuka nowych pracowników. Wymagane jest tylko zaangażowanie i komunikatywność – no bo jak bez tego wciskać innym ludziom totalny kit.

O rozmowach kwalifikacyjnych i ankietach osobowych szkoda pisać chociaż, przy wypełnianiu po raz n`ty ankiety gdzie podaje informacje z CV jest nieco uciążliwe. Potem wykład od jakiegoś „lidera” o zarobkach od 2k do 50kzł, czasem do 300k i strukturze awansu.  Jak nam się już uda przekonać menadżera firmy, że to właśnie my powinniśmy dostać stanowisko a nie 16 innych kandydatów (buahahaha, cały tydzień przyjmują nowe osoby) to mamy zazwyczaj następnego dni dzień próbny. Oczywiście strój oficjalny obowiązuje i to jest już koniec informacji które dostajemy o pracy którą będziemy wykonywać „na dniu próbnym się wszystkiego dowiesz”.

No i jazda, zazwyczaj 8 rano spotkanie w siedzibie firmy, głośna muzyka, „pląsy motywacyjne”, JUICE, oklaski i jazda na wyznaczony teren z akwizycją. Aczkolwiek słowo akwizycja jest niemile widziane, preferuje się raczej sprzedaż bezpośrednią lub Door2Door, marketing bezpośredni i inne. Sprzedajemy usługi, ubezpieczenia, doradztwo finansowe, cyfrową telewizje, kosmetyki, odżywki, zdrową żywność, wszystko zależy od firmy do której trafiliśmy (o francuskich perfumach nie wspomnę nawet). W niektórych tak w niektórych nie, wieczorem drugie spotkanie w firmie, podsumowanie, ewentualne podpisanie umowy no i oczywiście pląsy, zabawy, oklaski . W dniu następnym jesteśmy już skazani na siebie.

Trzeba jednak przyznać, że ludzie są głupi a jak się ma dobrze  gadane to i te 100-300zł można dziennie zarobić i sprzedać komuś kto żyje od pierwszego do pierwszego coś czego zupełnie nie potrzebuje. Ludzie podpisują po odpowiedniej gadce bez czytania umowę a jak dobrze pójdzie to i od razu dadzą zaliczkę do ręki albo zapłacą całość bez pokwitowania.

Jak coś to herbalife, ds.-logic, aviva, save-max. Jest wystarczająco dużo bezmózgowców w każdym mieście by na nich zarobić!

Trochę o czym innym miało być ale trudno się mówi

Gr33tz fr0m Dalajlama

Written by Banda

2009/11/30 at 1:44 pm

Napisane w Uncategorized

Tagged with , , , ,

Biblijna zawierucha.

20 Komentarzy

Ostatnio zacząłem czytać Biblię jako lekturę na studia. Przyznam szczerze, że do tej pory nigdy nie mogłem stwierdzić dokładnie: „wierzę/nie wierzę”. W sumie nigdy się nad tym tak nie zastanawiałem. Aż nadszedł dzień, w którym sięgnąłem po literacki hicior dwóch ostatnich tysiącleci. Czytam. Stworzenie świata – ok, ale kurde, coś już zaczyna zgrzytać. Dwa opisy stworzenia człowieka? Fuck. Może się walnęli. Może było dwóch Adamów – Adam beta i Adam 2.1? Nieważne. Idziemy dalej. Kain zabija Abla (jedno zdanie „I go zabił” – coś w tym stylu), ale najlepsiejsze zaczyna się od Neo Noe. Bóg myśli – hmmm. Nie podobają mi się ludzie – zabiję ich. Dobra. Zesłał potop Noe buduję arkę. Pada deszcz i pływają. Ale nie byle jaki deszcz! Nie zdajecie sobie sprawy, że Ziemia była zalana aż po wierzchołki najwyższych gór! No dobra… Powiedzmy, że mamy kogoś z mocną wiarą. Bóg czyni cuda. Spoko. Bywa. Po powodzi Noe znajduje kawałek ziemi, osiedlają się i zaludniają planetę po bożemu (kazirodztwo rulez). Cykl „Neo’s Noes Adventures” kończy opowiastka o tym, jak to Noe się urżnął i ze zmęczenia położył goły spać w namiocie. Tymczasem jeden z jego wnuków (syn Kanaana) zobaczył gołego dziadka. Pomyślał, że bidakowi zmarznie fujara, więc go przykrył. Kiedy Noe (nie do końca trzeźwy) to zobaczył – zaczął wyklinać na swego wnuka i syna. Tak się wkurwił, że z tego powodu rzucił przekleństwo na caaaaaaały ród Kanaana. I oto moi drodzy wytłumaczenie, dlaczego Kanaanejczycy mają przez całą Biblię przejebane. Można? Można! I od Noego zaczyna się seria absurdów. Przemega zajebiste w kosmos jest wyprowadzanie Izraelitów z Egiptu przez idiotę Mojżesza i ich dalsze perypetie są świetnym tego przykładem. Tak, tu musimy sobie powiedzieć szczerze – Mojżesz był idiotą. O tym mówi nawet Biblia. Wszystkie rozmowy z faraonem przeprowadzał jego brat Aaron, ponieważ Mojżesz nie potrafił przemawiać i się najzwyczajniej w świecie bał. Ale ok. Nikt nie musi mieć od razu doktoratu z public relations. Jednak chciałbym się zapytać, gdzie w obecnych przekazach przygód Mojżesza i jego ekipy jest Aaron? Nie znam gościa, ale przecież znam tą historię! Ani razu o nim nie usłyszałem. Ok, przeskakujemy plagi, Morze Czerwone i dochodzimy do momentu zawarcia przymierza. Tutaj – uwaga – na jednej stronie napisane jest „nie zabijaj”, podczas gdy na drugiej: jeśli uderzysz ojca/matkę – należy cię zabić; jeśli powiesz coś złego o ojcu/matce – należy cię zabić; jeśli kogoś zabijesz – zgadnij co cię czeka. Kurde! Tu aż bije miłosierdziem! No tak – nie zapomnijmy jeszcze o fragmencie „jam jest Bogiem zazdrosnym”. Jeszcze jedno! Wybaczcie dupną formę, ale już późno. Kiedy doszło do tego, że niektórzy zaczęli wyznawać kult złotego cielca, Bóg postanowił się zemścić na niewiernych. Mojżesz zszedł z góry Synaj i mówi: Kto jest ze mną to dawajcie do mnie. Kto czci cielca – nie do mnie. I wtedy Bóg powiedział do kumpli Mojżesza – szabelki w dłoń, dzisiaj sobie pofragujemy. Jeśli ktoś wybrał cielca, to nie patrzcie, czy to wasz brat, syn, żona, córka, ojciec – zabić. No i jak to w Biblii napisano – zabili 3 tysiące ludzi. Całe zabijanko Mojżesz skwitował tak: Wypełniliście wolę bożą – niech wam pobłogosławi.

Cholera. Gdzie ten miłosierny Bóg z telewizji? No dobra, już nawet nie z telewizji – z kościoła! Czytając Stary Testament nie raz przecierałem oczy ze zdumienia. Mam teraz pytanie do katolików – Stary! Czy ty wiesz, w co wierzysz? Czytałeś Biblię (obrazki się nie liczą!) ?

Zajebistą satysfakcję sprawia mi reakcja zdeklarowanych katolików, którzy słyszą cytowane przeze mnie fragmenty Pisma Świętego: Ty chyba czytasz Biblię Jehowych, albo inną sekciarską!

Nie, kochani – Biblia Tysiąclecia.

Joł.

wizardlvl80

Written by Banda

2009/11/30 at 12:07 am

O tym, że czasami małe rzeczy wpływają na wielkie wydarzenia

with one comment

Wiadomo powszechnie, że w ciągu ostatnich pięciu miesięcy strona demotywatory.pl zyskała znacząco na popularności. Żal dupę ściska gdy porównuję te wspaniałe wytwory ludzkiej drętwoty z demotywatorami, które zdarzyło mi się oglądać ponad rok temu.
Oto proste porównanie:

Zwykły proszek (nie dopiera ubrań, powoduje opryszczkę):

Smutna prawda

Tró demotywator z Ameryki:

Prawdziwa sztuka

Jak udowadnia mój naukowy przykład, polskie demotywatory znajdują się sto lat za amerykańskimi co przyczynia się do pogłębiania przepaści cywilizacyjnej między Warszawą a Washingtonem. Stronę należy jak najszybciej zamknąć lub przemianować na demotivators.com.pl

Nawet Bułgarzy nas przegonili, przy okazji wyprzedzając U.S.A. Podczas gdy Jankesi strzelają do statków komsicznych w Nevadzie i Nowym Meksyku, prof. Łaczezar Filipow, wicedyrektor Instytutu Badań Kosmicznych Bułgarskiej Akademii Nauk oznajmił, że komunikuje się z Kosmitami! Nie wierzycie? Sprawdźcie:

link

Pozdrawiam

g4spr0m

Written by Banda

2009/11/29 at 9:29 pm