# Banda rzecze

To samo co w innych mediach, ale lepiej i mądrzej.

Archive for Marzec 2010

Nie będzieś miał bogów cudzych przede mną! (Chyba, że…)

3 Komentarze

Przeczytałem ostatnio artykuł, który – co tu dużo mówić – co najmniej mnie zaintrygował.

Sprawa dotyczy beatyfikacji Jana Pawła II. Otóż okazuje się, iż w Watykanie coraz częściej słychać negatywne opinie na dotyczące całej tej szopki. Głównym powodem tegoż właśnie sprzeciwu ma być – o zgrozo! – złamanie przez papieża jednego z przykazań bożych.

„Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną” – tak brzmi pierwsze z dziesięciu przykazań, które Mojżesz otrzymał od Boga na górze Synaj (Księga Wyjścia 20, 2-17). W najprostszej interpretacji brzmi ono „wierz we mnie, nie w innego boga”. Przykazanie to wyznacza główny punkt wyjścia w monoteistycznej wierze rzymskokatolickiej.

Konserwatywne środowiska watykańskie uważają, że Karol Wojtyła złamał owo przykazanie niejeden raz. Głównym zarzutem jest modlitwa na „sposób żydowski” przy Ścianie Płaczu w Jerozolimie. Jan Paweł II złożył również pocałunek na Koranie, oddając tym samym cześć innemu bogu. Jak wszyscy dobrze wiemy – był on pierwszym papieżem, który przekroczył próg meczetu oraz jako pierwszy nowożytny następca tronu św. Piotra modlił się w synagodze. Jeszcze za życia wypomniano mu tę sytuację: „Zapomina o chrześcijańskich męczennikach pierwszych wieków, którzy ginęli na rzymskich arenach, bo odmawiali pokłonienia się przed pogańskimi posążkami” – oburzali się konserwatyści. Co ciekawe – w 1986 roku, podczas modlitw o pokój w Asyżu, nie stawił się dzisiejszy papież, ówczesny szef Kongregacji Nauki Wiary – kard. Joseph Ratzinger. Powodem był protest przeciw „zbytniemu otwarciu Jana Pawła II na inne religie”.

Benedykt XVI unika tak „kontrowersyjnych sytuacji”, w których można by zarzucić mu udział w niechrześcijańskich kultach. Po wizycie w Hagia Sophia w Stambule, Watykan tłumaczył mediom, że papież nie modlił się z muzułmanami lecz  „pogrążył się w cichej refleksji”.

Cała ta sytuacja jest o tyle ciekawa, iż nie od dzisiaj wiemy, że złamanie przykazania bożego jest jednym z najcięższych grzechów – o ile nie najcięższym. Tego uczy się dziś dzieci i młodzież w szkołach, tego uczono mnie. Czy w takim razie papież jest osobą uprzywilejowaną? Czy w ramach prowadzenia polityki wiary można naciągać niektóre zasady?

Osądźcie.

wizardlvl80

Reklamy

Written by Banda

2010/03/18 at 9:25 am